W poniedziałek był sprawdzian z angielskiego. W dodatku 2 lekcje pod rząd . Postanowiłam napisać sobie zwolnienie ;D Do tej pory robiłam to tylko z wf-u i nikt nie miał najmniejszych pretensji. Moja koleżanka K. zrobiła to samo. Wkleiła je do dzienniczka. Mojej kumpeli Z. nie było w szkole cały dzień. Teoretycznie z powodu wyjazdu od piątku. Koleżanka P. zwolniła się z trzech ostatnich lekcji. Wczoraj na niemiecki wpadła wychowawczyni i nas opierdalała. Że jedna osoba z naszej klasy tylko była [ z naszej klasy na angielski chodzi tylko 9 osób- tych którzy od podstawówki uczą się niemca] , że to niesprawiedliwe wobec innych , bo my ZAWSZE mamy więcej czasu na naukę. Ale sorry , pierwszy raz zwolniłam się z czego innego niż wf. A ona robi jazdy jak nie wiem co. Pisaliśmy na godz. wych. sprawdzian z angielskiego. Ale z tego co zauważyłam to pani od anglika zbytnio nie narzekała na to , że nas nie było. To przez nasz popapraną wychowawczynie musieliśmy pisać dzisiaj. Kazała wczoraj rodzicom do niej zadzwonić , a jak nie to ona zadzwoni do niej. Jak zadzwoniłam do mamy , powiedziałam jej prawdę i kazałam nie mówić nic tacie. Po drodze do domu wychow. wstąpiła do mamy kumpeli. Jej mama myślała , że mamy coś ze sb wspólnego , a nie . Jej nie było cały czas, była u taty , a aj tylko na 2 ostatnie lekcje poszłam do niej xD
Nasza pani wgl na nie broni i takie tam. Jak była jazda z szafkami na kurtki, bo jacyś gówniarze , z którymi dzieliliśmy szafki grozili , że wywalą nasze , to ona znalazła w tym także naszą winę i [jakby bała się pani od anglika - ich wychowacy] kazała nam poszukać nnych szafek. Nasza klasa ogólnie jej nie lubi.
A wy mieliście podobne jazdy??;D
Papa: ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarzyk.. ;*